Tunezyjski Gaudí? Poznaj Dar Am Taïeb i jego artystyczny chaos!

Gdziekolwiek jestem, zawsze poluję na lokalną sztukę i kulturę. Uwielbiam poznawać artystów, ich inspiracje, historie ukryte w ich dziełach. Podczas mojej ostatniej podróży do Tunezji nie mogło być inaczej – w Sousse odkryłam miejsce, które totalnie skradło moje serce: Dar Am Taïeb, muzeum sztuki współczesnej stworzone przez tunezyjskiego artystę Taïeba Ben Hadj Ahmed. To nie jest zwykła galeria, to prawdziwy kosmos kreatywności, gdzie każdy zakątek pulsuje emocjami, humorem i odrobiną szaleństwa. Chodźcie, opowiem Wam, dlaczego to miejsce to must-see dla każdego, kto kocha sztukę z duszą!

(kliknij zdjęcie, aby powiększyć)

Wyobraźcie sobie ogromną willę, która wygląda jak skrzyżowanie bajkowego zamku Gaudíego z warsztatem szalonego wynalazcy. Budynek Dar Am Taïeb, położony w spokojnej, zielonej dzielnicy Sousse, to architektoniczne cudo samo w sobie. Z zewnątrz intryguje nietypowymi kształtami i kolorowymi detalami, a w środku? Eksplozja sztuki! Rozciąga się na 1600 metrów kwadratowych, z ośmioma salami wystawowymi, które płynnie przechodzą w zewnętrzne ogrody pełne rzeźb i instalacji. Ściany, podłogi, a nawet sufity są częścią artystycznego chaosu – każdy centymetr opowiada historię. To miejsce żyje, oddycha i wciąga Cię w świat Taïeba, który swoją pasją zamienił zwykłą willę w muzeum w 2005 roku.

Taïeb Ben Hadj Ahmed, urodzony w 1949 roku w Sousse, był samoukiem – artystą, który nigdy nie potrzebował dyplomów, by tworzyć dzieła pełne życia. Zmarł w 2022 roku, ale jego dzieci, w tym syn Youssef, z miłością prowadzą muzeum, oprowadzając gości i dzieląc się anegdotami o tacie. Jego sztuka to coś więcej niż obrazy czy rzeźby – to manifest kreatywności i ekologii. Taïeb zbierał tysiące zapomnianych przedmiotów: stare kanistry po paliwie, kawałki złomu, drewno, kamienie, marmur. Z tych „odpadów” tworzył rzeźby, które mają duszę. Jego seria „Hommes Farcis” – figury zrobione z kanistrów, symbolizujące ludzi „wypchanych” materializmem, ale pustych w środku – to mistrzostwo w łączeniu humoru z krytyką społeczną. Każda praca jest jak zagadka: pełna wspomnień z tunezyjskich ulic, natury, życia codziennego, ale też uniwersalnych refleksji o świecie.

Wizyta w Dar Am Taïeb była dla nas prawdziwą przygodą – zapłaciliśmy 15 dinarów od osoby, a spędziliśmy tam prawie dwie godziny, choć można by „przelecieć” muzeum szybciej. My jednak delektowaliśmy się każdym detalem. Każdy zakątek zaskakiwał: a to rzeźba z recyklingowanych części, która wyglądała, jakby miała zaraz ożyć, a to instalacja, która sprawiała, że przystajesz i myślisz: „Wow, jak on na to wpadł?”. Robiliśmy masę zdjęć – część z nich zobaczycie w tym wpisie – próbując uchwycić magię tego miejsca. Syn Taïeba opowiadał nam, jak jego ojciec zaczynał od małych rzeźb w garażu, aż jego wizja rozrosła się do „miasta sztuki”. To, co mnie urzekło, to sposób, w jaki Taïeb dawał drugie życie przedmiotom. Jego prace przypominają, że piękno kryje się w tym, co pozornie bezużyteczne, i że kreatywność nie zna granic.

Inspiracje Taïeba? Życie w Sousse, tunezyjska kultura, ale też głęboka refleksja nad światem. Jego dzieła są jak lustro – pokazują, kim jesteśmy, co cenimy, a czasem, co tracimy w pogoni za materializmem. To sztuka, która nie tylko cieszy oko, ale też porusza serce. Porównywana do dzieł Bernarda Méloisa czy nawet Gaudíego, jest jednocześnie tak bardzo tunezyjska – pełna ciepła, humoru i lokalnych smaczków. Spacerując po muzeum, czułam się, jakbym wchodziła do umysłu artysty: trochę chaotycznego, ale genialnego w swojej autentyczności.

Styl twórczości Taïeba Ben Hadj Ahmeda to fascynujące połączenie samouctwa z wszechstronnością. Jako autodidakta, eksperymentował z różnorodnymi mediami, łącząc malarstwo olejne z rzeźbą i grawerowaniem na materiałach takich jak kamień, marmur, drewno i żelazo. Jego prace cechuje ekologiczne podejście – przekształcał odpady w dzieła sztuki, nadając im nowe znaczenie i formę, co czyni go pionierem w sztuce recyklingu w Tunezji. Humorystyczne i inteligentne, jego instalacje często niosą ukryte przesłania społeczne, prowokując do refleksji nad konsumpcjonizmem i ludzką naturą, a wszystko to w chaotycznym, ale harmonijnym świecie kształtów i kolorów.

Porównywany do wizjonerów jak Gaudí czy Bernard Mélois, Taïeb tworzył w stylu outsider art, gdzie wyobraźnia nie jest ograniczona konwencjami. Jego rzeźby i aranżacje to nie tylko obiekty, ale żywe narracje – pełne inwencji, gdzie zwykły kanister staje się częścią figury symbolizującej pustkę wewnętrzną współczesnego człowieka. Ten atypowy, polywalentny styl sprawia, że jego sztuka jest unikalna, łącząc tunezyjskie korzenie z uniwersalnymi tematami, i inspiruje do patrzenia na świat przez pryzmat kreatywności i odzysku.

Jeśli chodzi o sukcesy, największym osiągnięciem Taïeba było założenie Dar Am Taïeb w 2005 roku, które stało się ikoną sztuki współczesnej w Sousse i przyciąga turystów z całego świata. Muzeum, obejmujące setki prac i tysiące zebranych przedmiotów, jest hołdem dla jego wizji i zostało uznane przez Ministerstwo Spraw Kulturalnych Tunezji, co podkreśla jego wkład w kulturę narodową. Po jego śmierci w 2022 roku, przestrzeń ta kontynuuje jego dziedzictwo, zarządzana przez dzieci, i zdobywa entuzjastyczne recenzje jako „must-see” atrakcja.

Ponadto, Taïeb zyskał międzynarodowe uznanie dzięki unikalnemu stylowi, który zainspirował fotografów i artystów, jak Philippe Gariépy, dokumentujących jego prace. Jako samouk, osiągnął status wizjonera, porównywanego do wielkich mistrzów, a jego muzeum jest opisywane jako „prawdziwe miasto sztuki”, co świadczy o jego sukcesie w przekształcaniu prywatnej pasji w publiczną inspirację dla pokoleń.

Jeśli będziecie w Sousse, koniecznie odwiedźcie Dar Am Taïeb na Rue 25 Juillet, blisko medyny. Zadzwońcie wcześniej, zwłaszcza zimą, by umówić wizytę – to miejsce, które zasługuje na chwilę Waszego czasu. Dla mnie to nie tylko muzeum, ale przypomnienie, że sztuka może być wszędzie – w starym kanistrze, w opowieści, w nas samych. Dajcie znać w komentarzach, jakie miejsca Was ostatnio zainspirowały! A ja już nie mogę się doczekać, by odkrywać kolejne artystyczne perełki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *